W skrócie
Ten artykuł opisuje badania kliniczne z udziałem lurbinectedin. Sprawdzają one bezpieczeństwo, tolerancję i skuteczność leku samodzielnie lub w połączeniu z innymi terapiami. Badane są głównie osoby z drobnokomórkowym rakiem płuca, ale także pacjenci z innymi nowotworami.
Najważniejsze informacje
- Lurbinectedin jest badany w kilku badaniach klinicznych, głównie u osób z drobnokomórkowym rakiem płuca. Są też badania w innych nowotworach, takich jak przerzutowy mięśniakomięsak gładkokomórkowy, rak endometrium, DSRCT i wybrane guzy lite. W danych widać badania fazy 1, 2 i 3, więc naukowcy sprawdzają zarówno bezpieczeństwo i dawkę, jak i skuteczność leczenia. Lurbinectedin jest oceniany samodzielnie oraz w połączeniu z innymi lekami, takimi jak atezolizumab, pembrolizumab, dostarlimab, irinotekan i doksorubicyna. Najczęstsze wyniki to ORR, PFS i OS, czyli odpowiednio odpowiedź guza, czas bez pogorszenia choroby i całkowite przeżycie.
Przegląd badań klinicznych
W dostępnych danych lurbinectedin jest badany w kilku badaniach interwencyjnych, czyli takich, w których pacjent otrzymuje leczenie i ocenia się jego działanie. Badania obejmują fazy 1, 2 i 3, więc sprawdzają zarówno bezpieczeństwo i dawkę, jak i skuteczność oraz porównanie z innymi terapiami.
Najwięcej badań dotyczy drobnokomórkowego raka płuca (SCLC). W danych są też badania w innych nowotworach, takich jak przerzutowy mięśniakomięsak gładkokomórkowy, rak endometrium, desmoplastyczny guz drobnookrągłokomórkowy oraz wybrane zaawansowane guzy lite.
Kto jest badany
W badaniach z SCLC zwykle biorą udział osoby z potwierdzonym rozpoznaniem, które mają chorobę po wcześniejszym leczeniu na bazie platyny. W jednym badaniu wymagano też choroby mierzalnej według RECIST v1.1, czyli zasad używanych do oceny wielkości guza w badaniach obrazowych.
W badaniu w endometrialnym raku szukano pacjentek z zaawansowaną lub nawrotową chorobą po wcześniejszej chemii platynowej, a w opisie podano także status pMMR, czyli guz z zachowanym mechanizmem naprawy błędów DNA. W badaniu DSRCT uwzględniono osoby dorosłe i młodych dorosłych w wieku co najmniej 15 lat z potwierdzonym histologicznie i molekularnie rozpoznaniem oraz chorobą miejscowo zaawansowaną lub przerzutową.
W badaniu mięśniakomięsaka gładkokomórkowego uczestniczyły osoby z przerzutową postacią choroby, czyli taką, która rozprzestrzeniła się do innych miejsc ciała. W badaniu z wybranymi guzami litymi brano pod uwagę pacjentów wcześniej leczonych, a celem było poznanie aktywności przeciwnowotworowej połączenia z irinotekanem.
Jakie terapie są testowane
Lurbinectedin jest badany zarówno sam, jak i w połączeniu z innymi lekami. W danych pojawiają się połączenia z atezolizumabem, pembrolizumabem, dostarlimabem, irinotekanem i doksorubicyną.
W badaniu fazy 3 w SCLC porównywano leczenie podtrzymujące lurbinectedin z atezolizumabem przeciwko samemu atezolizumabowi. W badaniu LAGOON porównywano lurbinectedin samodzielnie lub z irinotekanem z leczeniem wybranym przez badacza, czyli topotekanem albo irinotekanem.
W badaniach fazy 1 naukowcy najpierw ustalali, jaka dawka jest najlepiej tolerowana, a dopiero potem oceniali wstępne działanie przeciwnowotworowe. To ważne, ponieważ na tym etapie najpierw trzeba sprawdzić bezpieczeństwo, zanim oceni się szerszą skuteczność.
Co mierzą badania
W badaniach fazy 1 głównymi wynikami były MTD i RD. MTD to najwyższa dawka, którą można podać bez zbyt wielu ciężkich problemów, a RD to dawka zalecana do dalszych badań.
W kilku badaniach fazy 2 oceniano ORR, czyli odsetek pacjentów z potwierdzoną odpowiedzią guza, całkowitą lub częściową. W badaniach z obrazowaniem guzy oceniano według RECIST v1.1, a odpowiedź trzeba było potwierdzić po co najmniej 4 tygodniach.
W badaniach fazy 3 najważniejsze były PFS i OS. PFS oznacza czas bez pogorszenia choroby, a OS oznacza całkowite przeżycie od randomizacji do zgonu z dowolnej przyczyny.
Najważniejsze badania z danych
Jedno z badań fazy 3 dotyczyło leczenia podtrzymującego w rozległym SCLC po leczeniu indukcyjnym karboplatyną, etopozydem i atezolizumabem. Celem było sprawdzenie, czy połączenie lurbinectedin z atezolizumabem poprawia PFS i OS w porównaniu z samym atezolizumabem.
W badaniu LAGOON u osób z nawrotowym SCLC po jednej wcześniejszej linii chemioterapii z platyną porównywano trzy strategie: lurbinectedin sam, lurbinectedin z irinotekanem oraz leczenie wybrane przez badacza. Głównym wynikiem było OS, czyli całkowite przeżycie.
W badaniu z pembrolizumabem u osób z nawrotowym SCLC oceniano najpierw bezpieczeństwo i dawkę, a potem aktywność przeciwnowotworową kombinacji. Zgłaszane działania niepożądane ograniczające dawkę obejmowały między innymi ciężką neutropenię, małopłytkowość, wzrost enzymów wątrobowych i opóźnienie kolejnego cyklu leczenia.
W badaniu LiDer u pacjentek z zaawansowanym lub nawrotowym rakiem endometrium po platynie oceniano połączenie lurbinectedin z dostarlimabem. W fazie 1 ustalano MTD i RD, a w fazie 2 sprawdzano ORR według RECIST v1.1.
W badaniu w DSRCT oceniano lurbinectedin z irinotekanem u pacjentów z chorobą postępującą po wcześniejszym leczeniu, zwykle od drugiej do czwartej linii terapii. Głównym celem było poznanie odsetka odpowiedzi guza według RECIST v1.1.
W badaniu z doksorubicyną u osób z przerzutowym mięśniakomięsakiem gładkokomórkowym sprawdzano, czy dodanie lurbinectedin do pierwszej linii leczenia wydłuża PFS w porównaniu z samą doksorubicyną. To badanie miało dużą liczbę uczestników, bo planowano 450 osób.
Jak rozumieć wyniki badań
W tych badaniach odpowiedź częściowa oznacza, że guz zmniejszył się, ale nie zniknął całkowicie, a odpowiedź całkowita oznacza brak widocznych cech choroby w badaniu obrazowym. Gdy w opisie pojawia się progresja choroby, oznacza to, że nowotwór znów rośnie albo szerzy się mimo leczenia.
W części badań wspomniano o pseudoprogresji, czyli sytuacji, gdy guz wygląda na większy z powodu reakcji na leczenie, a nie dlatego, że choroba naprawdę się pogorszyła. W takich przypadkach lekarz prowadzący mógł kontynuować leczenie i dalsze badania obrazowe, jeśli pacjent był stabilny klinicznie i odnosił korzyść.
W danych pojawia się też G-CSF, czyli czynnik wzrostu pobudzający tworzenie neutrofili, które są ważnymi komórkami obronnymi krwi. Był on rozważany wtedy, gdy działania niepożądane wydawały się związane głównie z neutropenią, czyli zbyt małą liczbą neutrofili.
