Zatrzymanie akcji serca to stan nagły, w którym serce przestaje bić lub bije tak szybko, że nie pompuje krwi. Gdy krew przestaje docierać do mózgu i innych narządów, osoba traci przytomność w ciągu kilku sekund. Bez natychmiastowej pomocy może to prowadzić do śmierci w ciągu minut – dlatego każda sekunda jest na wagę życia.
Najważniejsze informacje
check_circleZatrzymanie akcji serca to problem elektryczny, który powoduje, że serce przestaje pompować krew – to nie to samo, co zawał.
check_circleRozpoznanie polega na sprawdzeniu przytomności, oddechu i pulsu – brak tych objawów wymaga natychmiastowej resuscytacji.
check_circleEKG, echokardiografia i koronarografia to główne badania, które pomagają ustalić przyczynę zatrzymania po resuscytacji.
check_circleKwalifikacja do badań klinicznych wymaga udokumentowania epizodu zatrzymania akcji serca i szczegółowych badań stanu serca.
check_circleNatychmiastowa pomoc zwiększa szanse na przeżycie nawet dwu- lub trzykrotnie – dlatego ucz się resuscytacji!
check_circleNiestety, większość osób umiera przed dotarciem do szpitala, co podkreśla rolę świadków zdarzenia w ratowaniu życia.
check_circleOsoby, które przeżyją, mogą mieć problemy neurologiczne, dlatego tak ważna jest szybkość działania ratowników.
Wprowadzenie – kiedy należy rozpoznać zatrzymanie akcji serca
Zatrzymanie akcji serca może zdarzyć się komukolwiek i wszędzie – w domu, na ulicy, w miejscu pracy czy w centrum handlowym. To stan, który pojawia się bez ostrzeżenia i wymaga błyskawicznej reakcji otoczenia. Choć brzmi to przerażająco, każdy może nauczyć się rozpoznawać objawy i zareagować w sposób, który uratuje życie.
Kluczowe znaczenie ma umiejętność rozpoznania sytuacji, w której ktoś potrzebuje natychmiastowej pomocy. Osoba, która doznaje zatrzymania akcji serca, nagle upada na ziemię lub osłabiona opada na krzesło. Traci całkowicie przytomność i nie reaguje na głośne wołanie ani na potrząsanie. Jej oddech albo ustaje całkowicie, albo jest bardzo nierówny i przypomina łapanie powietrza. Gdy sprawdzimy puls, okazuje się, że go nie ma lub jest ledwo wyczuwalny.
Wielu ludzi myli zatrzymanie akcji serca z zawałem serca, ale to dwa różne stany. Zawał to problem z przepływem krwi w naczyniach wieńcowych – tętnica zostaje zablokowana i serce nie dostaje tlenu, ale wciąż bije. Natomiast zatrzymanie akcji serca to problem elektryczny – układ przewodzący serca ulega awarii, rytm staje się chaotyczny lub zupełnie zanika, a serce przestaje pompować krew. Czasem zawał może wywołać zatrzymanie akcji serca, ale większość zawałów nie prowadzi do tego.
W Stanach Zjednoczonych każdego roku ponad 356 000 osób doświadcza zatrzymania akcji serca poza szpitalem. Liczba ta dotyczy tylko tych przypadków, które wydarzyły się w domach, na ulicach, w parkach czy w innych publicznych miejscach. Niestety, około 60 do 80 procent tych osób umiera, zanim trafi do szpitala. To przerażająca statystyka, ale można ją zmienić, jeśli więcej ludzi będzie wiedziało, jak reagować.
Metody diagnostyczne – jak lekarze rozpoznają zatrzymanie akcji serca
Zatrzymanie akcji serca to sytuacja nagła, która rozgrywa się na oczach świadków lub ratowników medycznych. Właściwa diagnoza musi być postawiona natychmiast, w ciągu sekund, by jak najszybciej rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową, czyli RKO (lub w skrócie angielskim CPR). W tym momencie lekarze i ratownicy nie mają czasu na skomplikowane badania – diagnoza opiera się na prostych, ale niezwykle istotnych obserwacjach.
Pierwszym krokiem diagnozy jest sprawdzenie, czy osoba reaguje. Ratownik lub osoba udzielająca pierwszej pomocy krzyczy do poszkodowanego, potrząsa go i patrzy, czy otwiera oczy, porusza się lub wydaje jakiekolwiek dźwięki. Jeśli brak jest jakiejkolwiek reakcji, należy natychmiast sprawdzić oddech – czy klatka piersiowa się unosi i opada, czy słychać powietrze wydobywające się z ust i nosa. Czasem można zauważyć tzw. oddech agonalny, czyli bardzo płytkie, nieregularne, rzężące próby złapania powietrza, które wcale nie oznaczają prawidłowego oddychania.
Następnie sprawdza się puls. Najczęściej robi się to, przykładając palce do bocznej powierzchni szyi, tam gdzie biegnie tętnica szyjna. Jeśli puls nie jest wyczuwalny lub jest ledwo wyczuwalny i bardzo słaby, a osoba nie oddycha lub oddycha nieprawidłowo, jest to wyraźny znak zatrzymania akcji serca. W takiej sytuacji nie ma czasu na dalsze badania – liczy się każda sekunda i trzeba natychmiast rozpocząć uciskanie klatki piersiowej.
W przypadku, gdy osoba trafia do szpitala już po resuscytacji lub podczas transportu, lekarze wykonują bardziej zaawansowane badania. Elektrokardiogram, w skrócie EKG, to podstawowe narzędzie służące do oceny rytmu serca. EKG pokazuje, czy serce bije w prawidłowy sposób, czy ma miejsce migotanie komór (chaotyczny, bardzo szybki rytm bez skutecznego pompowania krwi), asystolia (całkowity brak aktywności elektrycznej serca) lub inne zaburzenia. To badanie trwa zaledwie kilka sekund, a elektrody przyklejane są do skóry na klatce piersiowej, rękach i nogach. Wynik pojawia się na monitorze niemal natychmiast.
Lekarze wykonują również badania krwi, by sprawdzić, czy coś w organizmie mogło wywołać zatrzymanie akcji serca. Sprawdzają m.in. poziom elektrolitów, takich jak potas i magnez, ponieważ ich zbyt wysoki lub zbyt niski poziom może zakłócić pracę elektryczną serca. Badają także troponiny, czyli specjalne białka, które uwalniają się, gdy mięsień sercowy jest uszkodzony – to pomaga stwierdzić, czy doszło do zawału.
Kolejnym ważnym badaniem jest echokardiografia, czyli badanie ultrasonograficzne serca. Dzięki niemu lekarz widzi na ekranie, jak serce się kurczy, czy wszystkie jego części działają prawidłowo, czy zastawki otwierają się i zamykają bez zakłóceń, czy nie ma płynu wokół serca. To badanie jest bezbolesne i pozwala szybko wykryć problemy strukturalne, takie jak pogrubienie ściany serca, powiększone komory czy problemy z zastawkami.
Niekiedy wykonywana jest koronarografia, czyli badanie naczyń wieńcowych. Lekarz wprowadza cienką rurkę przez tętnicę w pachwinie lub w nadgarstku i prowadzi ją aż do serca. Następnie podaje środek kontrastowy, który sprawia, że naczynia wieńcowe widać na prześwietleniu rentgenowskim. Dzięki temu można zobaczyć, czy gdzieś jest zwężenie lub całkowite zablokowanie tętnicy. Jeśli tak, lekarz może od razu wykonać zabieg zwany angioplastyką, czyli rozszerzenie zwężonego naczynia przy pomocy balonika i umieszczenie tam metalowej siateczki, która utrzyma je otwarte.
W szpitalu stosuje się również zaawansowane metody obrazowania, takie jak tomografia komputerowa (TK) lub rezonans magnetyczny (MRI). TK pozwala szybko ocenić, czy w okolicy serca lub w innych częściach ciała nie doszło do krwawienia, czy nie ma zatorów w płucach, czy nie ma uszkodzeń wielonarządowych. MRI daje jeszcze dokładniejszy obraz struktur serca, pokazując blizny po przebytych zawałach czy stany zapalne mięśnia sercowego.
Diagnostyka kwalifikująca do badań klinicznych
Udział w badaniach klinicznych nad nowymi metodami leczenia czy zapobiegania zatrzymaniu akcji serca wymaga spełnienia określonych warunków. Naukowcy i lekarze prowadzący takie badania muszą mieć pewność, że osoby uczestniczące faktycznie miały zatrzymanie akcji serca oraz że ich stan zdrowia jest odpowiednio udokumentowany. Dlatego stosuje się szczegółowe procedury diagnostyczne, które pozwalają zakwalifikować pacjentów do danego badania.
Podstawowym wymogiem jest udokumentowanie epizodu zatrzymania akcji serca. Zwykle oznacza to, że w dokumentacji medycznej musi być zapis z EKG wykonanego podczas lub tuż po epizodzie, pokazujący migotanie komór, częstoskurcz komorowy bez tętna, asystolię lub inny groźny rytm. Bez takiego zapisu trudno jest potwierdzić, że doszło do zatrzymania akcji serca, a nie do zasłabnięcia czy innego problemu.
Ważne jest także potwierdzenie przyczyny zatrzymania akcji serca. W wielu badaniach klinicznych biorą udział tylko osoby z określonymi przyczynami – na przykład z chorobą wieńcową, wadami strukturalnymi serca lub zaburzeniami rytmu wynikającymi z genetycznie uwarunkowanych kanałopatiami. Dlatego pacjenci muszą przejść koronarografię, echokardiografię, czasem rezonans magnetyczny serca, a także badania genetyczne, jeśli podejrzewa się dziedziczną arytmię.
Badania laboratoryjne również odgrywają kluczową rolę. Sprawdza się funkcjonowanie nerek, wątroby, poziom elektrolitów, a także wskaźniki stanu zapalnego i uszkodzenia serca. W niektórych badaniach wymaga się, by poziom troponin był w określonym zakresie, co wskazuje na niedawny epizod uszkodzenia mięśnia sercowego. Poziom kreatyniny mówi o tym, jak działają nerki – jeśli są poważnie uszkodzone, pacjent może nie kwalifikować się do badania ze względu na bezpieczeństwo.
Jeśli badanie dotyczy profilaktyki, czyli zapobiegania ponownemu zatrzymaniu akcji serca, pacjent może być oceniany pod kątem wskazań do wszczepienia kardiowertera-defibrylatora, czyli urządzenia, które monitoruje rytm serca i w razie potrzeby przywraca go poprzez wstrząs elektryczny. Kwalifikacja do takiego urządzenia wymaga szczegółowej oceny funkcji serca, w tym pomiaru frakcji wyrzutowej lewej komory, czyli wskaźnika mówiącego, ile krwi serce wypycha przy każdym uderzeniu. Jeśli wskaźnik ten jest zbyt niski, oznacza to, że serce pompuje słabo i ryzyko ponownego zatrzymania jest duże.
Część badań klinicznych wymaga także oceny neurologicznej. Ponieważ zatrzymanie akcji serca pozbawia mózg tlenu, mogą wystąpić trwałe uszkodzenia. Lekarze sprawdzają, czy pacjent w pełni odzyskał przytomność, czy mówi, rozumie polecenia, pamięta ostatnie wydarzenia. Czasem wykonuje się tomografię komputerową mózgu lub rezonans magnetyczny, by ocenić, czy nie doszło do uszkodzeń tkanki mózgowej.
Kryteria wykluczające to również ważny element kwalifikacji. Niektóre badania nie przyjmują pacjentów z aktywną chorobą nowotworową, ciężką niewydolnością nerek, chorobami płuc wymagającymi stałego podawania tlenu, czy osobami w ciąży. Takie ograniczenia mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa uczestników i wiarygodności wyników badania.
Rokowanie i współczynnik przeżycia
Rokowanie
Rokowanie u osób, które doznały zatrzymania akcji serca, zależy przede wszystkim od tego, jak szybko otrzymały pomoc. Gdy resuscytacja krążeniowo-oddechowa rozpoczyna się natychmiast, a dostęp do defibrylatora (urządzenia przywracającego prawidłowy rytm serca poprzez wstrząs elektryczny) następuje w ciągu kilku minut, szanse na przeżycie z dobrym stanem neurologicznym są znacznie wyższe.
Niestety, wiele osób nie otrzymuje pomocy na czas. W Stanach Zjednoczonych mniej niż połowa osób z zatrzymaniem akcji serca poza szpitalem otrzymuje natychmiastową resuscytację od świadków zdarzenia. Gdy pomoc dociera zbyt późno, uszkodzenia mózgu mogą być nieodwracalne. Długotrwałe pozbawienie tlenu prowadzi do śpiączki, stanu wegetatywnego lub poważnych deficytów neurologicznych.
Osoby, które przeżyły zatrzymanie akcji serca, mogą doświadczać różnych powikłań. Część z nich boryka się z problemami z pamięcią, koncentracją, zaburzeniami nastroju, lękiem czy zespołem stresu pourazowego (PTSD). Mogą także wystąpić uszkodzenia narządów wewnętrznych, takich jak nerki, wątroba czy płuca, wynikające z okresu bez krążenia.
Rokowanie poprawia się, gdy przyczyna zatrzymania zostanie szybko zidentyfikowana i wyleczona. Jeśli przyczyną było zablokowanie tętnicy wieńcowej, szybkie otwarcie naczynia przez angioplastykę zwiększa szanse na przeżycie i dobre samopoczucie. Wszczepienie kardiowertera-defibrylatora pomaga chronić przed kolejnymi epizodami.
Współczynnik przeżycia
Współczynnik przeżycia zatrzymania akcji serca jest niski, zwłaszcza gdy do zatrzymania dochodzi poza szpitalem. Z ponad 356 000 przypadków rocznie w Stanach Zjednoczonych około 60 do 80 procent osób umiera, zanim dotrze do szpitala.
Osoby, które otrzymują natychmiastową resuscytację i wstrząs z defibrylatora w ciągu pierwszych kilku minut, mają szansę na przeżycie sięgającą nawet dwu- lub trzykrotnie wyższą niż te, które czekają na przybycie karetki. To pokazuje, jak ważna jest natychmiastowa reakcja świadków.
Gdy zatrzymanie akcji serca następuje w szpitalu, współczynnik przeżycia jest nieco wyższy, ponieważ dostęp do profesjonalnej pomocy jest niemal natychmiastowy. Niemniej jednak wiele zależy od przyczyny zatrzymania i ogólnego stanu zdrowia pacjenta przed epizodem.
lightbulb Czy wiesz, że…
01Szybka resuscytacja może podwoić lub potroić szanse przeżycia – każda minuta bez pomocy obniża szanse o 10 procent.
02Zatrzymanie akcji serca może dotknąć dzieci i młodych sportowców, często z powodu nierozpoznanych wad genetycznych układu przewodzącego serca.
03Większość zatrzymań akcji serca poza szpitalem zdarza się w domu – najczęściej w obecności rodziny, która może uratować życie, znając resuscytację.
Częste pytania
info Ten poradnik ma pomóc Ci zrozumieć schorzenie. Nie zastąpi rozmowy z lekarzem, który najlepiej zna Twoją sytuację.